Translate

środa, 29 sierpnia 2012

Zupa szpinakowa w dwóch wersjach :)

Jako dziecko byłam stanowczo na NIE jeśli chodziło o szpinak w jakiejkolwiek propozycji. Dziś jestem jego fanką nr 1. Zupą szpinakową zaraziła mnie moja mama. Jest tak wyśmienita, że mogłabym ją jeść codziennie. Do tego jest kilka sposobów jej podania: ze śmietaną lub bez, z całymi lub posiekanymi liściami albo jak kto woli jako zupę krem.
Polecam ją każdemu - choć domyślam się, że podana dziecku taka zupa o niezbyt fajnym kolorze może od razu nie przypaść do gustu :) 

SKŁADNIKI:

- 450g liści szpinaku (mogą być mrożone jak u mnie)
- 3 ząbki czosnku
- 3 średnie ziemniaki
- cebula
- 4 łyżki masła
- 1,5l bulionu warzywnego
- sól i pieprz do smaku
- śmietana 18% - ok.3-4 łyżki 

PRZYGOTOWANIE:

Ja zrobiłam zupkę z całych liści - bez siekania w wersji ze śmietaną i bez.
Szpinak dusimy na patelni w jego własnym soku. Jeśli mamy świeży można dodać łyżkę masła. Gdy się lekko poddusi dodajemy czosnek pokrojony w cienkie talarki. Po kilku minutach całość wrzucamy do wcześniej przygotowanego bulionu. W tym czasie siekamy cebulkę i podzłacamy na maśle, a ziemniaki kroimy na kostkę. Wszystko dodajemy do gotującej się zupy. Gdy wszystko będzie miękkie zupę przyprawiamy wg swojego smaku i dodajemy śmietanę. Jeśli chcemy zupę krem, wszystko trzeba dobrze zmiksować. Smacznego! 

Wersja ze śmietaną:
Wersja bez śmietany:

9 komentarzy:

  1. a ja nadal walcze z sama soba, aby sie do szpinaku przekonac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze wygląd nie zachęca, ale smak jest wspaniały!

      Usuń
  2. Ja kiedyś w ogóle nie przepadałam za szpinakiem. Teraz go wprost uwielbiam. Ostatnio delektuję się jego smakiem z pełnoziarnistym spaghetti i kremowym serekim z czosnkiem i oliwa z oliwek.
    Zupy szpinakowej jeszcze nigdy nie miałam okazji jeść, ale myślę, że kiedyś może wyczaruję coś w tym stylu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh Twój makaron musi byc wspaniały! Muszę zrobić!

      Usuń
  3. Skąd ja to znam... Jako dziecko też byłam wielką przeciwniczką szpinaku. Teraz mi smakuje :) Zupy szpinakowej jeszcze nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też do ust nie wzięłabym szpinaku jako dziecko, a teraz- mniam! aż ślinka cieknie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jako dziecko jadłam szpinak tylko raz- w formie śmierdzącej papki i jak się pewnie domyślasz, znienawidziłam go.. Teraz mogłabym się nim zajadać tak często jak się da ;) A zupa bardzo przypomina szczawiową, którą jadłam w dzieciństwie i którą uwielbiałam i nadal uwielbiam ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie mam te same odczucia. Szczawiowa ma tyle samo miejsca w moim serduszku co szpinakowa :)

      Usuń
  6. Wygląda pysznie ta Twoja zupa :-)

    OdpowiedzUsuń