Translate

czwartek, 9 sierpnia 2012

Leczo z cukinią, papryką i kiełbasą

Kolejna propozycja tej smakowitej, jednogarnkowej, węgierskiej potrawy. Tym razem wykonana przez mojego męża:) Musimy korzystać z niskich cen warzyw i rozkoszować się ich smakiem póki są. Nasza główna rozgrywająca - cukinia pochodzi z ogródka, gdzie bez nawozów i w spokoju sobie dojrzewała:)

Przepis pochodzi z tej strony

SKŁADNIKI:

- spora cukinia
- 2/3 kolorowe papryki
- 2 cebule
- puszka całych pomidorów (w przepisie są 2, lecz my chcieliśmy mniej wodniste leczo)
- 2 średniej długości kiełbasy
- łyżka oleju
- sól, pieprz, papryki: słoda i ostra, zioła wg uznania


PRZYGOTOWANIE:

W dużym garnku rozgrzewamy łyżkę oleju i wrzucamy pokrojoną w paski cebulę. Gdy się zeszkli dodajemy kiełbaskę pokrojoną w półksiężyce, a po ok. 2 minutach dodajemy pokrojoną w paski paprykę. Wszystkie składniki podsmażamy co jakiś czas mieszając. Teraz czas na pomidorki z puszki, które będą bazą dla naszego lecza oraz przyprawy tj. papryki w proszku i ulubione zioła. Gdy całość zacznie się gotować dodajemy pokrojoną cukinię - wielkość zależy od gustu - jeśli chcemy by była chrupiąca, kroimy na większe części, a jeśli chcemy by się rozpadła, kroimy na małe cząstki. Gotujemy aż do miękkości cukini i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Gotowe!:) Najlepiej podawać ze świeżym pieczywem lub ryżem. Smacznego! 


19 komentarzy:

  1. Syte i pożywne :) W sam raz na zimowy obiadek :D A mój przepis na leczo widzieliście?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłam dzisiaj na obiad :) Było pysznie! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Co prawda w ten weekend mam już pomysł na "śniadanie" po imprezie, ale na następny weekend warto się skusić na leczo. Zobaczymy co wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj zabieram się za to leczo. Mam wszystkie tu wymienione produkty warzywne z własnego ogródka.Muszę je wykorzystać aby się nie zmarnowały. Dobry pomysł z takim przetwarzaniem. Zamierzam leczo przechować w słoikach, po uprzedniej pasteryzacji, na okres jesienno-zimowy. Kiełbaskę dodam po otwarciu słoika- podsmażoną. Przekonana jestem że się nie zawiodę na tej recepturze i
    potrawa będzie smaczna.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że wybrałaś mój przepis :) U nas też leczo już czeka w słoiczkach na zimową porę. Pozdrawiam!

      Usuń
  5. dziś właśnie kończę robić to leczo dopiero zaczynam przygodęz gotowaniem ale wyszło ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak życzyć smacznego :)

      Usuń
  6. Daje rady ,wszystkim smakowało. Dzieki za pomysł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepis świetny.Ja podsmażam cebulę na wytopionym boczku wędzonym.Muszę zrobić to leczo bo dawno nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, jak pasteryzujecie leczo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W słoikach - pasteryzuję ok. 15 min od zagotowania się wody (w zależności od wielkości słoików). Trzeba uważać by słoiki i zakrętki były wyparzone i czyste, w innym wypadku zawartość może spleśnieć.

      Usuń
  9. Leczo wg. Twojego przepisu nie jest węgierską potrawą. Prawdziwe węgierskie leczo nie zawiera cukinii a jedynie pomidory, paprykę, wędzoną słoninę i cebulę. Mimo to, ja również robię taki gulasz warzywny i mówię na niego "leczo" bo tak się już u nas przyjęło :-) Smacznego i pozdrawiam. Robert.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma Pan rację. Jakoś tak umownie nazywamy dania nazwami innych, podobnych dań. Ale na szczęście każdy wie o co chodzi :) Pozdrawiam, Loreta

      Usuń
  10. pycha ☺
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://gotujzkarolka.blogspot.com/
    PS: Obserwuję. Mogę liczyć na to samo?

    OdpowiedzUsuń
  11. Hi, this weekend is pleasant in support of me, since this moment i am reading this great informative post here at my home.

    OdpowiedzUsuń