Translate

wtorek, 9 lutego 2016

Sajgonki mięsne

Z mężem raz na jakiś czas lubimy wybrać się do "Chińczyka" na obiad. Zazwyczaj na przystawkę zamawiamy sajgonki, a na danie główne kurczaka w cieście kokosowym, podanego na gorącym półmisku. Mmm pycha! Jesteśmy jednak świadomi tego, jakie jest to niezdrowe... Dlatego postanowiliśmy sajgonki tym razem przygotować sami w domu. Przynajmniej nie kusiło nas na kolejne, tłuste dania :) Przygotowanie sajgonek to świetna zabawa. Można nadziewać je wg gustu. My przygotowaliśmy je z mięsem mielonym, warzywami i makaronem sojowym. Zapraszam! 


SKŁADNIKI:

  • 1 op. papieru ryżowego
  • 50 dag mięsa mielonego (u nas mieszane)
  • 50 g makaronu sojowego (może być więcej)
  • jajko
  • duża marchewka
  • duża garść kapusty pekińskiej
  • cebula
  • 30 g pędów bambusa (ze słoika)
  • 50 g kiełek fasoli mung (ze słoika)
  • 20 g grzybów MUN
  • 3 - 4 łyżki sosu sojowego
  • pieprz
  • olej do smażenia
  • do podania sos sojowy i/lub słodko-ostry sos chilli 

PRZYGOTOWANIE:

Grzyby MUN moczymy w gorącej wodzie przez 20 minut, następnie jeśli kupiliśmy całe kroimy w cienkie paski.
Makaron przekładamy do garnka, zalewamy wrzącą wodą i przykrywamy na 3 minuty. Gdy zmięknie, odcedzamy, studzimy i kroimy w 5 cm paski.
Marchew, kapustę pekińską, cebulę i pędy bambusa kroimy w słupki. Do warzyw dodajemy mięso, jajko, grzyby, kiełki fasoli, makaron oraz 3 łyżki sosu sojowego. Farsz doprawiamy pieprzem i dokładnie mieszamy.
Pojedyncze placki papieru ryżowego zanurzamy w misce z ciepłą wodą i kładziemy na desce by zmiękły. Na placek nakładamy farsz i zwijamy ściśle sajgonki.
Gotowe sajgonki smażymy na rozgrzanym, głębokim oleju do czasu, aż będą złotobrązowe. Usmażone przekładamy na ręcznik papierowy, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Podajemy z sosem sojowym oraz sosem chilli.

 


5 komentarzy:

  1. domowe sajgonki są mega, też czasami robię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja zawsze chciałam tych domowych spróbować :( wyglądają bosko! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale rewelacja takie domowe sajgonki. Czuję jak pachną:))

    OdpowiedzUsuń