Translate

czwartek, 22 listopada 2012

Przyprawy Prymat

Dzięki współpracy z firmą Prymat mam przyjemność przetestować na łamach bloga kilka przypraw z ich asortymentu. Przyznam, że uwielbiam przyprawy, staram się by mieć je zawsze pod ręką, świeże i pachnące. To dzięki nim codziennie moje potrawy są aromatyczne i pięknie wyglądają.

 Marka Prymat jest jedną z moich ulubionych - wręcz przeważa ilością na półce wśród innych. Nigdy nie zawiodłam się na jakości tychże produktów, a dodatkowo cena wydaje mi się bardzo atrakcyjna. Chciałabym zwrócić jeszcze uwagę na szatę graficzną - bardzo trafioną. Opakowania są schludne i czytelne. Prócz opisu świetnie obrazują co dokładnie zawiera saszetka. Z tyłu można znaleźć dodatkowo ciekawe przepisy, które mogą służyć za inspirację, gdy już nie mamy pomysłów np. na obiad. Jak dla mnie idealne!


W paczce znalazłam:
- Majeranek otarty
- Pieprz Indyjski - grubo mielony
- Ziele angielskie Jamajskie
- Paprykę Węgierską
- Owoc jałowca
- Pieprz czarny ziarnisty
- Cynamon mielony
- Goździki całe
- Gałkę muszkatołowa mielona
- Przyprawę do piernika
- Przyprawę do grzanego wina i piwa
- Sodę oczyszczoną
- Kwas cytrynowy

Asortment Prymatu możecie znaleźć TUTAJ, ale zapraszam również na stronę Doradcy Smaku, gdzie znajdziecie tysiące świetnych przepisów (także moich) i inspiracji. Może spodoba się Wam dodawanie swoich przepisów, za które dostaje się punkty wymienne na fantastyczne nagrody! Polecam!

Już wkrótce znajdziecie u mnie wiele przepisów z zastosowaniem powyższych skarbów. Zapraszam do zaglądania :)


19 komentarzy:

  1. tez współpracowalam z prymatem,maja bardzo wiele ciakawych przypraw:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, mieszanki do gotowych dań są bardzo fajne!

      Usuń
  2. ja w sumie wolę przyprawy Kamisa, z Prymatu używam jedynie tej do pizzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamis jest droższy i jak dal mnie tylko tyle... a po co przepłacać? :d Ale każdy ma swój gust i smak, a o tym się nie dyskutuje :D

      Usuń
    2. nie widzę różnicy w sumie, a Prymat jest w lepszej cenie jak dla mnie... :)

      Usuń
  3. Czekam z niecierpliwością na pomysł z jałowcem:) Kupiłam w czerwcu, otworzyłam, zachwyciłam się zapachem i leży:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm zobacz na przepis z tyłu opakowania, na moim jest konfitura z truskawek, bardzo mnie to zaciekawiło. Tylko teraz świeżych truskawek nie ma... Coś wymyślę :)

      Usuń
  4. jesteś taka pozytywna zakręcona pozytywnie oczywiśće co w tobie lubie zapraszam do mie ps:będe wpadać częśćęj i zdecydowanie obserrwujęhttp://klaudulet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, już zaglądam do Ciebie :)

      Usuń
  5. Witaj, Zostałaś nominowana. Zapraszam po informacje: http://przepisnik.pl/?p=1275
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym nominować Twojego bloga do wyróżnienia ”LIEBSTER BLOG”. Więcej informacji na moim blogu:) zapraszam po szczegóły na http://iwka-szczesciara.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie i życzę udanej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Glutaminian sodu i dwutlenek siarki - kupiłem przyprawę Prymat (Curry) i nie spodziewałem się czegoś takiego, po przeczytaniu składu niestety powędrowała do kosza. Inni producenci jakoś radzą sobie bez tych trucizn... :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy, tu się z Tobą nie zgodzę - wiadomo, że wszystko w nadmiernych ilościach szkodzi... Glutaminian sodu znajdziesz nie tylko w przyprawach, ale też w kiełbasie czy serkach topionych... Co ciekawe nasz organizm sam wytwarza glutaminian sodu :D Więc wszystko z umiarem i będzie ok.
    aaa i ostatnio widziałam w sklepie Prymat bez glutaminianu jakby co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety ostatnio znismaczyłam się inną firmą produkującą przyprawy, która nie przebierała w chemii. Prymat dla mnie jest marką godną uwagi! Ps. do ziół nie dodaje się polepszaczy, a Prymat ma je najlepsze!

      Usuń